Polscy muzułmanie patrzą na Żydów

Maciej Kochanowicz Zwykle o antysemityzmie pisze się przy okazji kolejnego konfliktu, czy to rozgrywającego się współcześnie, czy to dziejącego się na polu pamięci, jak ma to dziś miejsce w Polsce. Nie jest Czytaj więcej »

Jak islamizm zastępił lewicowy radykalizm mojej młodości?

Kenan Malik Gdybym był dziś dwudziestolatkiem, czy ciągnęłoby mnie do islamizmu? Czy chiałbym zostać wojownikiem Państwa Islamskiego? Samo pytanie wydaje się być szokujące, nawet obraźliwe, szczególnie wobec tych, którzy stracili swoje życie Czytaj więcej »

10 faktów, których nie wiesz o islamie w Polsce

1. Nikt nie zna liczby polskich muzułmanów Nie istnieją żadne oficjalne dane wskazujące na dokładną liczbę wyznawców islamu w Polsce, nigdy bowiem nie przeprowadzono takich badań. Wszelkie liczby są wyłącznie szacunkowe i Czytaj więcej »

Wpadki islamofobii

Wpadki islamofobii Antyislamskie media robią kawał dobrej roboty. To dzięki nim dowiadujemy się o zagrożeniach i spiskach ze strony muzułmanów, jakie skrywają przed nami poprawni politycznie dziennikarze, będący jak wiadomo na liście Czytaj więcej »

 

Sufizm – wgląd w siebie, w ludzi i Boga. Rozmowa z Andrzejem Saramowiczem

saramonowicz1211

Kim są sufi i jak postrzegają religię islamu? Z Andrzejem Saramowiczem, nauczycielem sufizmu w Szkole Nauk Sufich oraz założycielem i przewodniczącym Polskiej Fundacji Sufich im. Dżelaladdina Rumiego, rozmawia Łukasz Wilkowski.

Polscy muzułmanie patrzą na Żydów

Fot. Rabin Herschel Gluck oraz dzieci z londyńskich szkół żydowskich i muzułmańskich podczas wspólnego sadzenia drzew.

Maciej Kochanowicz

Zwykle o antysemityzmie pisze się przy okazji kolejnego konfliktu, czy to rozgrywającego się współcześnie, czy to dziejącego się na polu pamięci, jak ma to dziś miejsce w Polsce. Nie jest wtedy łatwo powiedzieć coś nowego – albo obiera się postawę rozrachunkową, moralnie słuszną, ale zazwyczaj nie wychodzącą poza powtórzenie tego, co odważni prekursorzy dialogu polsko-żydowskiego powiedzieli; albo też, co w odróżnieniu od tego pierwszego podejścia jest, przynajmniej dla mnie, odpychające – przyjmuje się postawę negująco-usprawiedliwiająca, zaprzeczającą antysemityzmowi, lub też starającą się zwekslować go na jakieś rzekomo zwalniające z odpowiedzialności okoliczności.