Niszczenie dziedzictwa islamu

Destrukcja zabytkowego meczetu sufickiego przez libijskich salafitów.
Destrukcja zabytkowego meczetu sufickiego przez libijskich salafitów.

Saeed Shehabi

W roku 2002 dr Ahmad Zaki Yamani, były minister do spraw ropy naftowej Arabii saudyjskiej, wygłosił w Szkole Studiów Orientalnych i Afrykańskich Uniwersytetu Londyńskiego wykład na temat nigdy wcześniej nie omawiany otwarcie na takim poziomie. Wykład dr Yamani traktował o projekcie wykopalisk na terenie domu Proroka Muhammada w Mekce w jakim brał udział. Grupa ponad 300 pracowników, inżynierów, archeologów i innych ekspertów w ciągu 24 godzin odkryła dom, wykonała szczegółowe fotografie oraz plany, po czym ponownie wypełniła dom ziemią i zostawiła go. Spytany dlaczego dom został ponownie ukryty, dr Yamani powiedział, że bardzo wpływowi ludzie w jego kraju sprzeciwiliby się takiej operacji opierając się na twierdzeniu, że oddawanie czci komukolwiek innemu niż Bóg jest bluźnierstwem. Poczas dyskusji, pewien młody Jordańczyk wstał i powiedział: „Czy nie jest stratą czasu i pieniędzy to co robiliście, odkopując stare kamienie bez żadnej korzyści dla nikogo?” na co dr Yamani odrzekł: „Dziękuję. Ułatwił mi pan zadanie. Panie i panowie, z taką właśnie mentalnością mamy do czynienia w Arabii Saudyjskiej. Mam nadzieję, że teraz rozumiecie dlaczego musieliśmy ponownie pokryć nasze znalezisko ziemią.”

W roku 2006 wyszedł na światło dzienne ogrom zniszczenia historycznych zabytków islamu. Oszacowano, że ponad 90 procent historycznych meczetów, mauzoleów i innych zabytków w Arabii Saudyjskiej znikła z powierzchni ziemi, wywołując głosy kwestionujące takie poczynania. Polityka niszczenia wszystkiego co posiada symboliczną wartość przeniosła się do innych krajów. Destrukcja IX-wiecznego grobu szyickiego Imama w Samarze w Iraku w roku 2006 była sygnałem rozszerzania się tego zjawiska na inne kraje świata arabskiego i muzułmańskiego. Wcześniej, w maju 2001 roku liczący sobie dwa tysiące lat posąg Buddy w afgańskim mieście Bamian został zniszczony przez Talibów rządzących krajem przez pięć lat (1996-2001). Nie zapobiegł temu szereg delegacji z krajów muzułmańskich do Mułły Omara, przywódcy Talibów.

Siłą napędową tej destrukcji nie oszczędzającej nikogo w swym pędzie do dominacji nad światem muzułmańskim jest ekstremizm ruchu salafickiego zwanego też od nazwiska swojego założyciela Muhammada ibn ‚Abd al-Wahhaba (1703-1792) wahhabizmem (czyt. łahabizmem). Celem ibn ‚Abd al-Wahhaba było oczyszczenie Islamu i powrót do tego co sam uważał za jego pierwotne założenia, których przykładem miało być pokolenie al-Salaf al-Salihin (pierwsze trzy pokolenia muzułmanów). Odrzucił wszystko co uznał za zepsucie wprowadzone przez bid’a (zakazaną innowację) i szirk (bałwochwalstwo, politeizm). Odrzucał praktyki wielu grup w islamie takich jak sufizm, na przykład głęboki szacunek dla świętych mężów, jako heretyckie i nieortodoksyjne. Wznowił zainteresowanie dziełami wcześniejszego uczonego, Ibn Tajmijji (1263-1328) oraz jego ucznia Ibn Al-Dżałzijji (zm. 1350). Ibn Tajmijja utrzymywał, że według islamu niedozwolone jest budowanie nad grobami mauzoleów ani meczetów oraz że modlitwa w nich jest zabroniona. Ibn Dżałzijja stwierdził potem: „Mauzolea wznoszone na grobach muszą zostać zniszczone, nie można ich pozostawić choćby przez jeden dzień jeśli jest możliwość ich zburzenia.” Przez siedem wcześniejszych wieków historii Islamu żaden z uczonych nie wysunął takich twierdzeń. Muhammad ibn ‘Abd al Wahab, żyjący cztery wieki po Ibn Dżałzijji, poszedł w swoim ekstremizmie jeszcze dalej, przyjmując doktrynę ogłaszającą osoby różniące się od niego w kwestiach teologicznych niewiernymi i politeistami. Życie osób wchodzących do tej kategorii nie miało żadnej świętości, ich majątek mógł być plądrowany a ich rodziny wzięte w niewolę lub zabite. Dziedzictwo Ibn ‚Abd al-Wahhaba nie tylko przetrwało kolejne dwa wieki ale i nabrało nowych, międzynarodowych wymiarów. Podążający za tą ideologią ekstremiści znajdują się w tej chwili na wszystkich kontynentach, zagrażając nie tylko niemuzułmanom ale również samej istocie społeczności muzułmańskiej, promując niebezpieczne podziały. W samej Arabii Saudyjskiej wahhabizm stał się głównym czynnikiem uciszającym wszelkie głosy sprzeciwu. Mimo wszelkich okrucieństw ostatnich lat, popełnianych przez salafitów-wahhabitów zarówno na niemuzułmanach jak i muzułmanach, saudyjski rząd odmawia odcięcia się od swojego historycznego paktu z wahhabizmem. Oprócz ideologicznych i politycznych konsekwencji tego paktu, niszczeniu poddawane jest także dziedzictwo kraju. Głosy sprzeciwu wobec tej destrukcji są ignorowane.

W roku 2006 zniszczony został grób Haszima ibn ‚Abd Manafa, dziadka Proroka Muhammada w palestyńskim mieście Gaza. ‘Abd al Latif Haszim, dyrektor Wydziału Dokumentacji w palestyńskim Ministerstwie Fundacji oskarżył o dopuszczenie się tego czynu salafitów-wahhabitów, opisując go jako wielką stratę historycznego miejsca Palestyny. Ta desekracja nosiła znamiona podobnych aktów dokonywanych przez wahhabitów od dwóch stuleci. Z szeregu powodów stanowi to katastrofę dla świata muzułmańskiego: po pierwsze, jest to atak na cywilizację i kulturę skutkujący stratami nie do odwrócenia. Po drugie, ataki na symbole uważane przez innych za święte prowokuje konflikty wewnątrz religii prowadzące niekiedy do rozlewu krwi. Po trzecie, jest to odejście od zasad tolerancji promowanych przez islam w celu zachowania pokoju i ładu społecznego. Po czwarte, niszczenie grobów i miejsc związanych z historycznymi postaciami muzułmańskimi jest równoznaczne z poniżaniem tychże szlachetnych osób, co jest sprzeczne z wartościami i naukami islamu.

Historycznie rzecz biorąc, niszczenie grobów ma swój precedens we wczesnym okresie islamu, chociaż było dokonywane z innych powodów. W roku 236 Hidżry/850 roku ery chrześcijańskiej, kalif abbasydzki, Al-Mutałakkil, rozkazał zniszczenie grobu Imama Hussejna, który został zrównany z ziemią i zalany wodą. Był to akt politycznej zemsty za kierowaną przez zwolenników potomków Proroka rebelię przeciwko abbasydzkiej władzy. Celem tej destrukcji była próba zapobieżenia przekształceniu tego świętego miejsca w centrum opozycji wobec Abbasydów. Tego typu ataki były więc we wczesnym okresie Islamu motywowane polityką a nie religią. W ciągu ostatnich dwóch stuleci wrogość wobec symbolizmu religijnego otrzymała jednak wsparcie ze strony nauk Muhammada ibn ‘Abdul Wahhaba. Odwiedzanie grobów ważnych osobistości islamu oraz symbolizm religijny zostały uznane za akty politeizmu zasługujące na surową karę. Wywołało to napięcie pomiędzy tą interpretacją a innymi szkołami prawnymi, które przerodziło się w stan religijnej polaryzacji w świecie muzułmańskim. Obecny trend saudyjski jest efektem wygodnego dla obu stron sojuszu wahhabickiej tradycji religijnej z politycznymi ambicjami rodu Saudów. Dzięki boomowi naftowemu lat 70-tych saudyjskie petrodolary zakorzeniły ruch salaficki w wielu miejscach świata narażając na szwank stosunki między muzułmanami. 200 lat temu sojusz saudyjsko-wahhabicki dokonał inwazji na Irak, niszcząc mauzoleum Imama Hussejna oraz inne święte miejsca w roku 1816.

Półwysep arabski stał się w ten sposób wylęgarnią tego nowego polityczno-religijnego trendu, co zaowocowało między innymi destrukcją ponad 90-ciu procent zabytków, świętych miejsc, grobów i mauzoleów. Wszystko co miało jakąś symboliczną wartość sprzeczną z ideami wahhabickimi zostało uznane za politeistyczne i uległo zniszczeniu. W roku 1924 ‘Abd al ‘Aziz ibn Sa‘ud i jego żołnierze rozpoczęli okupację Mekki i jednym z ich pierwszych osiągnięć było zniszczenie cmentarza Mu’alla, na którym znajdowały się groby Khadidży, żony Muhammada oraz jego wuja, Abu Taliba. Dwa lata później Ibn Sa’ud rozpoczął okupację Medyny burząc mauzoleum wzniesione ponad grobami potomków Muhammada, między innymi jego córki Fatimy i wnuka Hassana ibn ‘Alego. Rozochoceni brakiem oporu, wahhabici zniszczyli również słynne „Siedem Meczetów” – Salmana Farsiego, Abu Bakra, ‘Umara, Fatimy, ‘Alego, al-Qiblatajn oraz al-Fath. Mieszkańcy Hidżazu, włączając w to dziennikarzy, zaczęli jednak w końcu wyrażać swój sprzeciw. We wrześniu 2004 roku Muhammad al-Dubaisi opublikował w gazecie „Al-Madinah” artykuł argumentujący, że destrukcja owych meczetów „pozbawiła Medyny jednego z filarów jej historii oraz minaretu jej tradycyjnej chwały”. Salih al-Fawzan, duchowny salaficki, w tydzień później opublikował w tej samej gazecie artykuł usprawiedliwiający niszczenie historycznych meczetów.

Wahhabici posunęli się nawet dalej niszcząc grób Hamzy ibn ‘Abdul Mutalliba, wujka Proroka Muhammada oraz równając z ziemią cmentarz męczenników z Uhud (drugiej bitwy muzułmanów po osadzeniu się w Medynie). Podobny los spotkał drogi do Badr i Uhud. W tej chwili poważnie rozważane jest zniszczenie jaskini na górze Hira (w której Prorok Muhammad otrzymał po raz pierwszy objawienie). W sierpniu 2002 roku dokonano desekracji mauzoleum Sajjida ‘Alego al-Araidhi (potomka Proroka, syna Imama Dża’fara as-Sadika), którego grób zniknął z powierzchni ziemi. Przygotowywane jest w tej chwili zniszczenie grobu jednego z towarzyszy Muhammada, Rafa’ah ibn Rafi’al Zurkiego, który brał udział w bitwach Badr, Uhud oraz Khandak a także w Baj’at al-Ridłan. Podobny los ma spotkać pobliski meczet znany jako al-Khandik. Dom, w którym urodził się Prorok Muhammad również został zbudzony, na jego miejscu stoją dziś publiczne toalety. Rozważany jest także plan oddzielenia grobu Muhammada od jego meczetu w celu jego zniszczenia. Być może rozpoczęcie regularnego zamykania drzwi łączących te dwa miejsca jest wstepem do realizacji tego planu. Wiadomo też, że wahhabici nie osczędzili nawet samej Ka’by – w roku 2006 usunięto z niej i zniszczono przedmioty o wartości historycznej, m.in. grawerowaną kaligrafię, tkaniny i zasłony.

W sierpniu 2005 roku strona internetowa telewizji Al-‘Arabiyyah opublikowała istotny artykuł, w którym szereg myślicieli wyraża swój sprzeciw wobec nowych planów destrukcji oraz argumentuje, że obiekty historyczne nie są źródłem zakazanych innowacji w religii. Artykuł potwierdził również, że jedynie niewielka część takich obiektów w Arabii Saudyjskiej – około 10% – uniknęła jeszcze zniszenia. W tym samym dniu saudyjski dziennik Al-Watan potwierdził, że nowe plany zakładają zniszczenie kolejnych istotnych miejsc, między innymi Szrajbat oraz inne obiekty związane z wczesną historią islamu. Ekstremistyczne trendy salafickie pojawiają się w wielu nowych miejscach, stanowiąc zagrożenie dla stabilności politycznej i społecznej w krajach muzułmańskich jak również dla bezpieczeństwa na świecie. Muzułmańscy uczeni zaczynaja apelować o zajęcie się tą destrukcyjną ideologią zanim wykorzeni ona całkowicie dziedzictwo historyczne islamu, nie tylko w Arabii Saudyjskiej ale i w innych krajach. Zniszczenie szeregu obiektów w Iraku, przede wszystkim mauzoleum Imama Askariego w Samarze powinno być poważnym ostrzeżeniem.

Podobne wpisy