List Imama Alego do Malika al-Asztara

Ali Ibn Abi Talib to najważniejsza po Proroku Muhammadzie postać wczesnego islamu – towarzysz Proroka, pierwszy Imam dla szyitów, czwarty z „kalifów sprawiedliwych” dla sunnitów, ucieleśnienie koncepcji „człowieka doskonałego” dla sufich. Poniższy list, zawarty w księdze „Nahdż al-Balagha”, został przez niego wysłany Malikowi Asztarowi w związku z jego wyznaczeniem na zarządcę Egiptu i zawiera zasady, jakimi powinien kierować się prawdziwie muzułmański władca.

Do Mālika al-Asztara, kiedy mianował go namiestnikiem Egiptu.

W imię Boga miłosiernego i litościwego!

Oto, co ‘Alī, sługa boży, Przywódca Wierzących, nakazał Mālikowi ibn al-Ḥārithowi al-Asztarowi, kiedy mianował go namiestnikiem Egiptu, aby pobierał w nim podatki, walczył przeciw jego wrogom, służył dobru jego mieszkańców i zapewniał dobrobyt jego miastom.

Nakazał mu przy tym bogobojność i posłuszeństwo Bogu oraz trzymanie się nakazów zawartych w Jego księdze, bez których nie sposób osiągnąć prawości i uchować się przed złem. Nakazał mu również wspomagać Boga swym sercem,  ręką i językiem, ponieważ Bóg, którego imię jest tak wzniosłe, pomaga każdemu, kto pomaga Jemu i chroni każdego, kto Go wspiera. Nakazał mu również odcięcie swego serca od namiętności i trzymanie go pod kontrolą, serce bowiem nakłania do zła, chyba że Bóg okaże mu miłosierdzie.

Wiedz, Māliku, że wysłałem cię do kraju, którym rządzili przed tobą zarówno władcy sprawiedliwi, jak i tyrani. Ludzie będą przyglądać się twemu postępowaniu tak, jak ty spoglądałeś na postępowanie władców przed sobą i będą poddawać cię takiej samej krytyce, jakiej ty poddawałeś ich.  Zaprawdę, ludzie prawi znani są z pochwał, jakie na ich temat Bóg wkłada w usta swoich sług. Najlepszym twoim zbiorem niech więc będzie zbieranie dobrych uczynków. Panuj nad swymi namiętnościami i powstrzymuj swe serce przed tym, co ci zakazane, zatrzymując je w połowie drogi między tym, co lubi, a tym, czego nie lubi. Przyzwyczajaj swe serce do litości dla twoich poddanych i życzliwości wobec nich. Nie stój nad nimi, jak drapieżne zwierzę, które chce ich pożreć.

Dwa są rodzaje ludzi: twoi bracia w religii oraz równi tobie w ludzkości. Popełniają oni błędy i pomyłki, zachowują się niewłaściwie, czasem umyślnie, a czasem przez zaniedbanie. Wybaczaj im więc tak samo, jak chciałbyś, by wybaczył ci Bóg, ponieważ ty stoisz nad nimi, nad tobą stoi twój Imām, nad nim zaś stoi Bóg. Bóg chce, byś ty zarządzał ich sprawami, ciebie zaś doświadcza poprzez nich.

Nie podejmuj walki z Bogiem, nie dysponujesz bowiem siłą, która mogłaby równać się Jego sile i potrzebujesz jego przebaczenia i miłosierdzia. Nigdy nie wstydź się przebaczania ani też nie ciesz się karaniem. Staraj się nie działać w pośpiechu ani w gniewie. Nie mów: „Dano mi władzę, więc należy mnie słuchać”, wywołuje to bowiem zamieszanie w sercu, osłabia religię i prowadzi ku ruinie. Jeśli pozycja, jaką ci powierzono, wywołuje w tobie dumę lub próżność, przyjrzyj się władzy bożej nad tobą, jakiej nie posiadasz nawet nad samym sobą. To osłabi twą wyniosłość, uspokoi twój temperament i przywróci ci mądrość, która cię opuściła. Nie porównuj swej władzy do potęgi Boga,  poniża On bowiem każdego pretendenta do potęgi i okrywa hańbą każdego wyniosłego.

Bądź sprawiedliwy wobec Boga i wobec ludzi, nawet wbrew interesom swoim, swojej rodziny i tych spośród twoich poddanych, których polubiłeś, w innym wypadku staniesz się tyranem, a kto uciska stworzenia boże, tego wrogiem stają się nie stworzenia, a sam Bóg. Kiedy zaś Bóg jest czyimś wrogiem, czeka go ruina, póki nie ustąpi i nie okaże skruchy.  Nic nie wstrzymuje błogosławieństw Boga ani nie przyspiesza Jego kary, tak jak upór w ucisku, słyszy On bowiem modlitwy uciskanych i kieruje się przeciw tyranom.

Upodobaj sobie to, co leży pomiędzy dwoma skrajnościami, co jest sprawiedliwe i zyskuje największe uznanie wśród ludzi, bowiem niezadowolenie ogółu społeczeństwa podważa zadowolenie kilku możnych, niezadowolenie możnych jest czymś, z czym można się pogodzić, jeśli ogół jest zadowolony. Zazwyczaj to możni są dla władcy największym ciężarem, najmniejszą pomocą, są najdalsi od sprawiedliwości, uparci w swych żądaniach, niewdzięczni za to, co otrzymują i najmniej cierpliwi podczas ciężkich prób. Filarem i siłą religii są natomiast zwykli członkowie społeczeństwa, zbliżaj się więc ku nim.

Ten spośród twoich poddanych, którego najbardziej powinieneś trzymać od siebie z daleka to człowiek, który nieustannie doszukuje się wad u innych. Ludzie są bowiem niedoskonali i mają wady, a władca jest osobą, która powinna je skrywać. Nie ujawniaj więc tych, które są przed tobą ukryte, bowiem twoim obowiązkiem jest poprawiać to, co ci ujawniono, a tym, co przed tobą skryte zajmie się Bóg. Ukrywaj więc wady innych na tyle, na ile to możliwe, a Bóg skryje dla ciebie to, co chciałbyś ukryć przed swoimi poddanymi. Zmniejszaj nienawiść między ludźmi i sam trzymaj się z dala od wrogości. Unikaj tego, co niejasne, nie wierz oszczercy, jest on bowiem kłamcą, nawet jeśli udaje, że udziela dobrych rad.

Nie przyjmuj porad od  skąpca, który może odwieść cię od hojności i sprowadzić na ciebie nędzę. Nie słuchaj również tchórza, który może wmówić ci słabość, ani człowieka chciwego, który upiększy ci niesprawiedliwość. Skąpstwo, tchórzostwo i chciwość mają tę samą cechę: brak ufności Bogu.

Twoim najgorszym zastępcą jest ten, kto był zastępcą grzeszników, zanim został twoim. Nie czyń więc z kogoś takiego swojej prawej ręki, z pewnością znaleźć możesz ludzi, którzy będą równie wpływowi, ale nie będą mieć na sumieniu grzechów, ucisku ani udzielania pomocy tyranom. Tacy ludzie będą dla ciebie najmniejszym ciężarem i największą pomocą, będą życzliwi wobec ciebie, a nie wobec innych. Uczyń więc z nich swych głównych towarzyszy, zarówno prywatnie, jak i w sprawach publicznych. Spośród nich zaś niech najbliżsi tobie będą ci, którzy zawsze mówią prawdę, nawet jeśli jest gorzka i nie wspomagają cię w tym, co może nie spodobać się Bogu, choćby było ci to miłe.   Otaczaj się ludźmi pobożnymi i prawdomównymi i niech nie wychwalają cię za coś, czego nie zrobiłeś, nadmierne pochwały mogą bowiem wywołać próżność i zarozumiałość.

Niechaj prawi i podli nie będą równi w twoich oczach, by ludzie prawi nie odwrócili się od prawości, a ludzie podli nie byli zachęcani do swej podłości. Każdego traktuj według jego charakteru. Wiedz, że nic tak nie rodzi dobrego zdania o władcy wśród ludzi, jak to, że traktuje ich dobrze, ułatwia ich problemy i nie zmusza ich do czegoś, co jest ponad ich możliwości. Zabiegaj więc o dobrą opinię wśród ludzi, a uchowa cię to od wielu trosk. Na twoją dobrą opinię najbardziej zaś zasługuje ten, kto dobrze wypełnia swoje obowiązki.

Nie porzucaj praktyk, jakimi kierowała się społeczność przed twoim nadejściem, które jednoczyły ludzi i przynosiły im dobrobyt.  Nie wprowadzaj nowych praktyk, które zastępowałyby stare, ponieważ ten, kto ustanowił stare, w dalszym ciągu będzie otrzymywać swą nagrodę, ty zaś poniesiesz karę. Konsultuj się z ludźmi uczonymi i prowadź debaty z mędrcami, ustalając to, co przynosi twojemu krajowi dobrobyt i kontynuując to, czego trzymali się ludzie przed tobą.

Wiedz, że ludzie dzielą się na klasy, które są od siebie zależne; sukces jednej zależy od sukcesu innych. Są to żołnierze Boga, sekretarze ogółu oraz możnych, sędziowie i urzędnicy, płacący podatki muzułmanie oraz niemuzułmanie, kupcy i rzemieślnicy oraz najniższe klasy ludzi biednych i potrzebujących. Każdej z tych grup Bóg przeznaczył jej udział, określając ich prawa i obowiązki w swojej księdze i w tradycji swojego Proroka.

Żołnierze z przyzwolenia Boga są bastionem poddanych, ozdobą władcy, siłą religii i środkiem utrzymania pokoju. Poddani nie mogą bez nich żyć, żołnierze zaś utrzymywani są z funduszy podatkowych, z których Bóg dał im przydział, które dają im siłę do walki z wrogiem i zaspokajają ich potrzeby. Żołnierze i ludzie płacący podatki nie mogą zaś istnieć bez trzeciej grupy: sędziów, urzędników i sekretarzy, którzy ustalają kontrakty, gromadzą fundusze i zajmują się kwestiami ogólnymi, jak i szczegółowymi. Oni z kolei nie mogą obejść się bez kupców i rzemieślników, którzy zapewniają im to, co potrzebne, zarządzają rynkami i wytwarzają towary tak, aby inni nie musieli robić tego sami. Najniższą klasą są ludzie biedni i potrzebujący, którym pomaganie jest obowiązkiem. Bóg wyznaczył im ich udział i mogą się domagać od władcy tego, co potrzebne im do przeżycia.  Władca może wypełnić swe obowiązki wobec wszystkich klas tylko prosząc o pomoc Boga i trzymając się prawości tak w trudności, jak w wygodzie.

Na dowódcę swojej armii wyznacz tego, kto w twoich oczach najbardziej oddany jest Bogu, jego Wysłannikowi i twojemu Imāmowi; kto ma czyste serce, jest cierpliwy, rzadko popada w gniew, przyjmuje usprawiedliwienia, jest dobry dla słabszych i surowy wobec silnych, nie traci kontroli nad sobą i nie daje się zwyciężyć słabościom.

Trzymaj przy sobie ludzi pochodzących z dobrych rodów o długich tradycjach, ludzi bohaterskich i odważnych, hojnych i wyrozumiałych, są oni bowiem kluczem do szlachetności. Doglądaj ich spraw, jak rodzic dogląda spraw swoich dzieci. Nie wahaj się spełniać ich oczekiwań ani wyrządzać im przysług, odwdzięczą ci się bowiem dobrą poradą oraz dobrą opinią o tobie. Nie zaniedbuj ich drobnych spraw, skupiając się na wielkich, bowiem pomoc w drobnych sprawach przynosi często największe owoce, choć pomoc w wielkich jest bardzo ważna.

Spośród twoich dowódców największym szacunkiem obdarzaj tych, którzy pomagają swym żołnierzom, traktując ich wszystkich równo, którzy finansowo wspierają zarówno ich, jak i pozostawione w domu rodziny. Dzięki temu żołnierze mogą skupić całą swą uwagę na walce z wrogiem. Twoja dobroć dla nich zwróci ich serca ku tobie.

To, co najbardziej powinno władcę cieszyć, to fakt, że jego kraj rządzony jest sprawiedliwie, a jego poddani go szanują. Poddani natomiast szanują władcę tylko wtedy, gdy nie wywołuje on w ich sercach wrogości. Jeśli będą mu oni dobrze życzyć, to wspierać będą jego rządy, nie uważając ich za ciężar i nie będą wyczekiwać jego upadku. Zajmuj się więc ich sprawami, chwal ich oraz doceniaj ich dobre czyny, docenianie dobrych czynów umacnia silnych i ośmiela słabych. Doceniaj więc ich osiągnięcia i nie przypisuj osiągnięć jednego z nich innemu ani też nie pomniejszaj ich. Wysoka pozycja człowieka nie powinna wyolbrzymiać w twoich oczach jego małych uczynków, jego niska pozycja zaś nie powinna umniejszać w twoich oczach jego wielkich czynów.

Zwracaj się do Boga i Jego wysłannika w sprawach, które cię martwią i które nie są dla ciebie jasne, Bóg bowiem, powiedział ludziom, których pragnął poprowadzić: „O wierzący, słuchajcie Boga i Jego Wysłannika oraz tych spośród was, którzy posiadają autorytet. A jeśli sprzeczacie się o coś między sobą, to przedstawcie to Bogu i Wysłannikowi, jeśli wierzycie w Boga i w Dzień Ostatni!”[1]. Przedstawianie sprawy Bogu oznacza oparcie jej na Jego księdze, a przedstawianie sprawy Wysłannikowi oznacza podążanie za jego uzgodnioną tradycją.

Do rozsądzania sporów pomiędzy ludźmi wybierz najlepszego spośród swoich poddanych. Zawikłanie spraw nie powinno wywoływać w nim zamieszania, nie może popadać w gniew i musi przyjmować prawdę, kiedy ją ujrzy. Nie może być chciwy i nie może zadowalać się pobieżnym spojrzeniem na sprawę bez jej dogłębnego rozważenia. Nie powinien skupiać się na kwestiach wątpliwych, musi trzymać się mocnych argumentów i nie może irytować go żadna ze stron. Musi być cierpliwy i odważny przy ogłaszaniu wyroku, a pochwały nie powinny robić na nim wrażenia, wywołując stronniczość. Ludzi takich jest niewielu. Często sprawdzaj jego wyroki i dobrze go wynagradzaj, aby nie musiał polegać na innych, by zaspokoić swe potrzeby. Daj mu szczególną pozycję w swoim dworze, aby nie musiał obawiać się niczego ze strony innych. Przykładaj wielką wagę do tego urzędu, często był on bowiem w rękach ludzi nieuczciwych, którzy kierowali się swymi namiętnościami i pragnieniem dóbr doczesnych.

Kolejną klasą są urzędnicy. Wyznaczaj ich na stanowiska po uprzednim sprawdzeniu, nie kierując się w tym stronniczością, jest ona bowiem źródłem niesprawiedliwości. Wybieraj spośród ludzi doświadczonych i skromnych, pochodzących ze szlachetnych domów, o ugruntowanej pozycji w islamie, takie osoby są bowiem bardziej uczciwe i honorowe oraz mniej podatne na chciwość i trzeźwo myślące. Płać im dobrze, aby nie kusiło ich to, czym zarządzają i aby nie mieli żadnej wymówki, jeśli zawiodą twoje zaufanie. Regularnie sprawdzaj ich działalność i niech wiarygodne osoby zdają sprawozdania z ich postępów, ponieważ potajemne ich sprawdzanie sprawi, że nie zawiodą zaufania i traktować będą ludzi należycie. Uważaj na pomocników; jeśli któryś z nich przywłaszczy sobie to, co do niego nie należy i potwierdzą to sprawozdania sprawdzających go ludzi, wymierz mu karę cielesną i odbierz mu to, co zabrał. Zawstydź go, wciągnij na czarną listę i podaj jego występek do wiadomości publicznej.

Dbaj o podatki, mając na uwadze tych, którzy je płacą, ponieważ dobrobyt podatników przekłada się na ogólny dobrobyt. Wszyscy zależni są od funduszy z podatków, a więc i od tych, którzy je płacą. Więcej uwagi poświęcaj uprawie ziemi niż zbieraniu podatków, pochodzą one bowiem głównie z rolnictwa. Gdybyś domagał się pieniędzy bez dbania o ziemię, doprowadziłbyś ludzi do zguby, a twoje panowanie nie potrwałoby długo. Jeśli ludzie skarżyć się będą na zbyt duże podatki, zarazę, brak wody, suszę, zniszczenie gruntów w wyniku suszy lub zalania powodzi, to zastosuj wobec nich ulgę, poprawiając ich sytuację. Nie wahaj się przed tym, jest to bowiem inwestycja, która zostanie ci zwrócona, kiedy poprawa ich sytuacji doprowadzi znów do dobrobytu. Zyskasz poza tym dobrą opinię człowieka sprawiedliwego i ludzie przyjdą ci z pomocą, kiedy będziesz ich potrzebował. Zniszczenie ziemi spowodowane jest najczęściej biedą tych, którzy ją uprawiają, a ich bieda jest wynikiem skupiania się na poborze podatków przez władców niepewnych swej pozycji, chcących wycisnąć z ludzi, ile tylko się da, zanim stracą władzę.

Następnie zadbaj o swoich sekretarzy. Swoje sprawy powierz najlepszym z nich. Listy zawierające poufne kwestie i tajemnice powierz człowiekowi najuczciwszemu, na którym honory nie robią wrażenia i który nie oskarża cię przed ludźmi. Nie może on być niedbały, zapominając o dostarczeniu ci ważnych listów. Będzie on wysyłał odpowiedzi w twoim imieniu i zajmował się kwitowaniem wpłat. Nie może zawierać w twoim imieniu niekorzystnych kontraktów i powinien rozwiązywać już zawarte kontrakty, które zwracają się przeciw tobie. Powinien być świadomy ograniczeń swojej pozycji, jak i pozycji innych ludzi.

Nie wybieraj ich na podstawie własnej opinii, ufności czy pierwszego wrażenia, ludzie bowiem potrafią grać przed swymi zwierzchnikami. Wypróbuj ich na podstawie ich wcześniejszych obowiązków, wybierz tego, który znany jest w społeczeństwie jako godny zaufania. Taki wybór dowiedzie, że masz na uwadze Boga oraz Imāma, który cię wyznaczył.

Na czele każdego wydziału postaw osobę odpowiedzialną, która poradzi sobie nawet z największymi i najbardziej skomplikowanymi sprawami. Jeśli przeoczysz jakąś wadę u któregoś ze swoich sekretarzy, będziesz za nią odpowiedzialny.

Przyjmij teraz porady odnośnie kupców i rzemieślników. Traktuj ich dobrze, zarówno tych, którzy prowadzą sklepy, jak i tragarzy i pracowników fizycznych, są oni bowiem źródłem zysków oraz produkcji potrzebnych towarów. Sprowadzają je oni z daleka lądem i morzem, przez góry i równiny, gdzie inni ludzie się nie zapuszczają. Są oni spokojni, nie trzeba obawiać się z ich strony buntu ani zdrady.

Dbaj o ich sprawy wszędzie, gdzie pracują, wiedz jednak, że wielu z nich jest skąpych i samolubnych. Gromadzą towary i ustalają wygórowane ceny. Zakaż więc takich praktyk tak, jak zakazywał ich Wysłannik Boga. Transakcje powinny przebiegać gładko, z właściwymi cenami i miarami i na warunkach korzystnych dla obu stron. Jeśli ktoś dopuszcza się monopolizmu, ukarz go przykładnie, lecz nie przesadnie.

Bój się Boga, pamiętając o najniższej klasie, o tych, którzy mało posiadają; o biedakach, nieszczęśnikach i niezdolnych do pracy. Są pośród nich tacy, którzy wychodzą, aby żebrać jak i ci, którzy tego nie robią, mimo że nie starcza im na utrzymanie. Wypełniaj wobec nich obowiązki, jakie powierzył ci Bóg. Wyznacz dla nich część z funduszy publicznych oraz z zysków z ziemi pobieranych od tych, którzy są daleko, jak i od tych, którzy są blisko. Powierzono ci dbanie o prawa każdego z nich. Niech wystawne życie nie sprawi, że zapomnisz o nich i nie pozwól, by zajmowanie się ważnymi sprawami sprawiło, że zaniedbasz maluczkich.  Pamiętaj zawsze o nich i nie traktuj ich z wyniosłością. Dbaj o tych spośród nich, którzy do ciebie nie przychodzą, którymi wszyscy pogardzają. Wyznacz zaufanego i bogobojnego człowieka, który sprawdzi warunki, w których żyją, po czym zaspokój ich potrzeby, pamiętając o odpowiedzialności przed Bogiem. Spośród wszystkich twoich poddanych, to właśnie ci ludzie najbardziej zasługują na równe traktowanie, każdemu przyznaj więc jego prawa. Dbaj o sieroty i ludzi starszych, którzy sami nie dają sobie rady ani też nie mogą żebrać. Jest to ciężkie zadanie, ale Bóg pomaga tym, którzy dążą do życia wiecznego i cierpliwie znoszą trudy, ufając w to, co obiecał im ich Pan.

Wyznacz czas audiencji dla wszystkich, którzy mogą czegoś od ciebie potrzebować. Bądź podczas takich spotkań skromny i niech nie będą podczas nich obecni ani żołnierze ani strażnicy, aby ci, którzy chcą z tobą porozmawiać, nie obawiali się niczego. Słyszałem, jak Wysłannik Boga niejednokrotnie mówił: „Naród, w którym silni nie dbają o prawa słabszych, nie osiągnie zbawienia”.  Przymknij swe oko na ich dziwny wygląd lub mowę, aby Bóg nagrodził cię za twoje posłuszeństwo. Jeśli coś dajesz, nie rób tego z łaski, ale dawaj z radością; jeśli zaś musisz odmówić, zrób to w sposób przyzwoity.

Są sprawy, których musisz osobiście dopilnować; musisz na przykład udzielać odpowiedzi namiestnikom, gdy twoi sekretarze nie mogą tego uczynić lub przyjmować skargi ludzi, których zbyli twoi urzędnicy. Każdego dnia kończ wyznaczoną na ten dzień pracę, zostawiając wystarczająco czasu na oddawanie czci Bogu, chociaż i praca twoja jest dla Boga, jeśli tylko wykonujesz ją właściwie i twoje intencje są szczere.

Szczególną uwagę zwracać musisz na wypełnianie swych obowiązków wobec Boga. Poświęcaj Mu nieco czasu za dnia, jak i w nocy, i staraj się wykonywać akty czci uważnie i bez niedociągnięć, nawet jeśli będzie cię to kosztować sporo wysiłku.  Kiedy prowadzisz zbiorową modlitwę, niech nie będzie na tyle długa, by nużyć ludzi ani na tyle krótka, by nie miała żadnego efektu; pamiętaj, że są obok ciebie ludzie chorzy i słabi. Kiedy Prorok wysłał mnie do Jemenu, powiedział mi, że modlitwę mam prowadzić tak, jak czynią to najsłabsi pośród ludzi.

Nie usuwaj się z widoku ludzi na zbyt długo, długa nieobecność władcy skutkuje jego nieznajomością sytuacji w kraju, jak i podejrzeniami ze strony poddanych, którzy popadają w zamieszanie. Władca jest tylko człowiekiem i nie wie, co jest przed nim skrywane, a prawdę czasem trudno odróżnić od kłamstwa. Jeśli dobrze sprawujesz władzę i przyznajesz każdemu, co mu się należy, dlaczego miałbyś się ukrywać? Jeśli jednak jesteś skąpy i nie zaspokajasz potrzeb swoich poddanych, to niebawem stracą nadzieję na twoją pomoc i przestaną cię o cokolwiek prosić. A przecież większość potrzeb nie jest dla ciebie trudna do zaspokojenia, na przykład kiedy ludzie skarżą się tobie na ucisk lub domagają się sprawiedliwego traktowania.

Pamiętaj o tym, że w otoczeniu władcy często jest wiele osób, które z różnych względów są faworyzowane, przez co pozwalają sobie na przywłaszczanie sobie rzeczy, które do nich nie należą oraz na inne rodzaje niesprawiedliwości . Oczyszczaj swe otoczenie z takich osób. Nie przydzielaj ziemi żadnemu ze swoich bliskich; niech żaden z nich nie domaga się od ciebie czegoś, co przyniosłoby szkodę innym. Przyznawaj prawa każdemu, kto się o nie upomina, czy będzie to obcy człowiek, czy krewny.  Bądź w tym wytrwały i strzeż się stronniczości, mając na uwadze swój ostateczny cel. Jeśli twoi poddani będą cię o coś oskarżać, wytłumacz się przed nimi, odsuwając od siebie ich podejrzenia. Będzie w tym trening dla twojej duszy i akt dobroci wobec twych ludzi, zachowujący ich blisko prawdy.

Nie odrzucaj pokoju, który proponuje ci wróg i który może ucieszyć Boga. W czasie pokoju twoi żołnierze mogą odpocząć, a ty nie musisz martwić się o bezpieczeństwo kraju.

Bądź jednak ostrożny, ponieważ często wróg proponuje pokój tylko po to, by uśpić twoją czujność. Zachowaj więc w tej kwestii zdrowy rozsądek. Jeśli zawierasz pakt z wrogiem, wypełniaj jego postanowienia. Ludzie mogą różnić się w wielu kwestiach,  wszyscy jednak zgadzają się co do tego, że trzeba dotrzymywać swych obietnic. Wiedzą o tym zarówno muzułmanie, jak i niewierzący, zdając sobie sprawę z konsekwencji łamania obietnic. Nie oszukuj więc swojego wroga, nikt bowiem nie obraża Boga z wyjątkiem ignorantów i ludzi podłych. Bóg uczynił bowiem przestrzeganie umów źródłem bezpieczeństwa, nie dopuszczaj się więc oszustwa.

Nie zawieraj umów, które otwarte są na różne interpretacje ani też nie wykorzystuj niejasnych sformułowań w umowach już zawartych. Jeśli jakaś umowa okazuje się być dla ciebie niekorzystna, bądź cierpliwy i nie próbuj się z niej wycofywać, jest to bowiem lepsze od łamania obietnic, które przynosi zgubne skutki w tym świecie, jak i w życiu wiecznym.

Unikaj bezprawnego rozlewu krwi, nic bowiem nie sprowadza zemsty bożej i straszniejszych skutków od rozlewu krwi. W Dniu Sądu Bóg rozpocznie swoje rozliczenie od ludzi, którzy rozlewali krew. Nie umacniaj więc swej władzy przemocą, bo nie tylko ją w ten sposób osłabiasz, ale wręcz zostanie ci ona odebrana. W kwestii morderstwa ani Bóg, ani ja nie przyjmiemy żadnej wymówki, za morderstwo czeka kara. Jeśli zabijesz kogoś w sposób niezamierzony, musisz zadośćuczynić to spadkobiercom zabitego.

Uważaj na samouwielbienie i samozachwyt, i nie pozwól, by pochlebstwa wywołały w tobie próżność, szatan w ten sposób wymazuje twoje dobre uczynki. Nie wypominaj swym poddanym wszystkiego, co dla nich uczyniłeś, nie wyolbrzymiaj swoich przysług dla nich i nie składaj im obietnic, których nie wypełnisz. Wypominanie unieważnia twoje dobre uczynki, wyolbrzymianie usuwa światło prawdy, a łamanie obietnic wywołuje nienawiść Boga i ludzi. „Bóg nienawidzi, kiedy mówicie to, czego nie czynicie”.[2]

Unikaj pośpiechu w działaniu, jak i opóźniania spraw; nie nalegaj na bezmyślne działanie ani też nie zaniedbuj działania, kiedy jego potrzeba jest jasna. Niech wszystko ma swe określone miejsce i czas.

Nie przywłaszczaj sobie tego, co stanowi dobro wspólne. Wszystko zostanie ostatecznie ujawnione i będziesz rozliczony z każdej niesprawiedliwości. Kontroluj swą dumę i gniew, zarówno dłonią, jak i językiem; nie działaj w pośpiechu i nie karaj, dopóki nie opanujesz swych emocji. Jeśli trudno ci się opanować, to przypomnij sobie, że pewnego dnia staniesz przed Bogiem.

Bierz lekcje z przeszłości zarówno władców, którzy rządzili przed tobą, jak też z tradycji Proroka i nakazów księgi Boga.  Kieruj się tym, co widziałeś u nas i stosuj się do zaleceń, jakie ci przekazałem, abyś nie miał żadnych wymówek, gdyby zapanowały nad tobą namiętności.

Proszę Boga przez wzgląd na Jego miłosierdzie i potęgę, by kierował nas ku swemu zadowoleniu, byśmy mogli usprawiedliwić się przed Nim oraz przed Jego stworzeniami i abyśmy zachowali ten kraj w dobrobycie. Proszę Go również, aby pozwolił nam zginąć śmiercią męczeńską, do Niego bowiem powracamy. Pokój niech będzie Wysłannikowi Boga oraz jego potomkom.

[1] Koran, 4:59.

[2] Koran, 61:3.

Podobne wpisy