“Koran badawczy” – łącząc klasyczną tradycję ze współczesnością

151119214424-study-quran-commentary-combat-extremism-daniel-burke-orig-00002009-super-tease

„The Study Quran” (Koran „badawczy”, przeznaczony do studiów) to historyczne i przełomowe angielskie tłumaczenie Koranu wraz z komentarzami, przygotowane przez zespół wybitnych badaczy islamu pod kierunkiem Seyyeda Hosseina Nasra. Tłumaczenie to przybliża w naukowy lecz przystępny sposób to, w jaki sposób muzułmanie interpretowali swą świętą księgę przez stulecia aż do współczesności. W czasach wszechobecnej dezinformacji na temat Koranu i islamu „The Study Quran” jest projektem nieocenionym i niezwykle potrzebnym. Portal Nieuwwij.nl rozmawiał z jednym z redaktorów tej pracy, profesorem Josephem Lumbardem: „Fakt, że The Study Quran spotkał się z opozycją zarówno ze strony grup ekstremistycznych jak i prawicowych propagandzistów, pokazuje według mnie, że rozumieją oni jak bardzo szersze rozumienie Koranu zagraża ich twierdzeniom i planom.”

Rozmawiali: Enis Odaci i Arnold Yasin Mol

(oryginalny wywiad ukazał się na stronie Nieuwwij.nl)

Czy może pan wyjaśnić laikom co według Pana odróżnia „The Study Quran” od innych tłumaczeń? Czy zdziwił pana sukces książki?

Odróżnia je fakt, że towarzyszą mu akademickie przypisy zawierające blisko milion słów, tym różniące się od komentarzy w innych tłumaczeniach, że nie próbują propagować jednej konkretnej szkoły w islamie, przedstawiając zamiast tego szeroki przekrój interpretacji. Ponieważ nie istnieje na tym polu nic podobnego, eksperci tacy jak Bruce Lawrence sugerują wręcz, że „nikt nie będzie w stanie poprowadzić podstawowego kursu na temat islamu ani zaoferować głębokiej analizy Koranu bez odniesienia do tego monumentalnego dzieła”. Nie istnieją w zachodniej tradycji akademickiej inne tego typu badawcze wydania świętej księgi islamu.

Nie zdziwił mnie sukces „The Study Quran”, choć też się go nie spodziewałem. Dla każdego, kto uczy Koranu na Zachodzie było jednak jasne od dawna, że potrzebujemy takiej pracy. Nasz Koran wypełnił dośc dużą lukę.

W jaki sposób zmienił się pana osobisty stosunek do Koranu? Czy odkrył pan coś nowego, czego wcześniej się pan nie spodziewał?

To bardzo trudne pytanie bo mój stosunek do Koranu cały czas ulega zmianie. Jeśli ktoś nie kontempluje Koranu, to tak naprawdę go nie czyta, a kontemplacja zawsze prowadzi do nowych obserwacji. Ja miałem ich wiele, wystarczająco by wypełnić nimi wiele tomów. Praca nad „The Study Quran” była jak oferta  przygotowania szczegółowej mapy miasta, w którym ktoś mieszka od wielu lat. Kiedy chodzisz po ulicach dniami i nocami i wchodzisz do każdego zakątka i alejki, zaczynasz czuć się, jakbyś odkrywał zupełnie nowe miejsce. Znam w tej chwili tekst w sposób o wiele bardziej intymny i jestem za to bardzo wdzięczny.

Jakie słowa, wersy lub terminy były najtrudniejsze do przetłumaczenia i dlaczego?

Mając do czynienia z niuansami tłumaczenia, najtrudniejsze zawsze są idiomy i partykuły, które przysparzają szczególnych problemów w języku arabskim. W swojej pracy Mughnī al-Labīb, Ibn Hishām al-Ansarī podaje 27 znaczeń partykuły waw, która najczęściej oznacza „i”, może też jednak znaczyć „z” lub „podczas” i w zależności od kontekstu pełni w dodatku funkcję przecinka lub średnika. Nasi tłumacze byli w stanie dojść do porozumienia odnośnie wielu słów, o których myśleliśmy, że będą bardzo trudne do ustalenia, takich jak taqwā (pobożność). Jest jednak wiele fragmentów, w przypadku których zachowaliśmy zdrową różnicę zdań jeśli chodzi o sposób użycia pewnych spójników czy przyimków w arabskim oryginale.

„The Study Quran” jest oparty głównie na klasycznych tafsirach. Czy uważa pan, że współczesne są mniej interesujące, czy też mieliście inne kryteria, które skłoniły was bardziej ku pracom klasycznym?

Powodem, dla którego daliśmy pierszeństwo klasycznym tafsirom jest fakt, że wiele z nich wytrzymało próbę czasu. Niektóre z napisanych niedawno tafsirów mogą niedługo odejść w zapomnienie i przestać być uważane za reprezentatywne dla swoich szkół. Wykorzystaliśmy jednak też i współczesne tafsiry, np. autorstwa Allamah Tabataba’i czy al-Shawkaniego. Koniec konćów, nie staraliśmy się przedstawić wyczerpującej listy wszystkich istniejących interpretacji, chcieliśmy raczej naświetlić opinie będące najbardziej reprezentatywnymi dla samego tekstu koranicznego i sposobu jego odbioru. Klasyczne komentarze były bardziej reprezentatywne jeśli chodzi o odbiór. Jeśli jednak chodzi o sam tekst, współcześni uczeni rzeczywiście mają wiele uwag, które dodają coś istotnego do tradycji klasycznej. Chciałbym uwzględnić wiele więcej fragmentów, zarówno ze średniowiecznych, jak i współczesnych komentarzy, jednak niestety musieliśmy gdzieś postawić granicę.

Czy można powiedzieć, że klasyczny tafsir Koranu jest humanistyczny? W jakich przypadkach takie stwierdzenie byłoby usprawiedliwione?

Ciężko byłoby nadać jakąkolwiek wyłączną cechę klasycznemu tafsirowi. Tafsir to rozległy zbiór literatury, rozciągający się na przestrzeni ponad tysiąca lat i zawierający obserwacje z bardzo różnych perspektyw. W łonie klasycznej tradycji z pewnością są tafsiry, które w bardziej bezpośredni sposób odnoszą się do tego, co uznajemy za „humanistyczne” zainteresowania współczesnej ludzkości. Jeśli za „humanistyczną” uznać troskę o ludzkie dobro, jest to przedmiot zainteresowania całej klasycznej tradycji islamu. Jeśli przez „humanistyczne” rozumiemy stanowisko ceniące autonomię ludzi i ich zdolność polepszania swego losu przez rozwój i stosowanie intelektu, to jest to na pewno część tej klasycznej tradycji. Taki punkt widzenia można z łatwością znaleźć w tafsirze Zamakhshariego czy u późniejszych komentatorów, takich jak Ibn Ajiba czy Allamah Tabataba’i. Różni się to oczywiście znacząco od dzisiejszego świeckiego humanizmu.

Wielu klasycznych komentatorów patrzyło na intelekt i objawienie jak na bliźniacze źródła przewodnictwa (choć inni by się z tym nie zgodzili). Utrzymywali oni, że dążąc do zrozumienia natury kondycji ludzkiej i naszego ostatecznego celu, prawidłowo używany intelekt dochodzi do takich samych wniosków jak objawienie i że celem objawienia jest rozbudzenie w człowieku tej zdolności poznawczej. Większość jednak utrzymywała, że intelekt nie może operować całkowicie niezależnie od objawienia.

Joseph-Lumbard

Żyjemy w erze zapoczątkowanej przez 9/11 i obecnej erze ISIS, charakteryzującej się wysokim poziomem nieufności wobec islamu i Koranu. Jak moglibyśmy zrobić dobry użytek z „The Study Quran” w tym kontekście?

„The Study Quran” może okazać się pracą nieocenioną, zarówno dla muzułmanów jak i niemuzułmanów chcących zyskać głębsze zrozumienie tego, jak konkretne wersy koraniczne rozumiane były w różnych czasach. Z jednej strony ekstremiści twierdzą, że Koran jest źródłem ich zachowań, z drugiej strony mamy do czynienia z ruchami antyislamskimi powołującymi się na Koran by poniżać islam. Sięgając po naszą pracę można samemu zobaczyć inne interpretacje wersów, które różne grupy wykorzystują do swych celów. Fakt, że „The Study Quran” spotkał się z opozycją zarówno ze strony grup ekstremistycznych jak i prawicowych propagandzistów, pokazuje według mnie, że rozumieją oni jak bardzo szersze rozumienie Koranu zagraża ich twierdzeniom i planom.

Daniel Burke, reporter CNN, powiedział podczas jednego z wywiadów, że czytając naszą pracę po raz pierwszy zyskał cokolwiek czytając Koran. Praca ta może być ważnym źródłem dla dziennikarzy, badaczy innych dziedzin, nawet decydentów; i właściwie dla każdego kto chce zyskać szerszy punkt widzenia na to, co mówi Koran i jak bywał rozumiany i wprowadzany w życie przez muzułmanów. Kiedy muzułmanie objaśniają Koran niemuzułmanom, często mają tendencję do przedstawiania punktu widzenia którejś z konkretnych szkół islamu. „The Study Quran” tego nie robi i to jest jego zaleta.

Na naszej stronie Nieuwwij.nl staramy się stymulować dialog międzyreligijny. Często słyszymy od teologów chrześcijańskich, że muzułmanie powinni nauczyć się patrzeć na Koran jak na księgę nie będącą dosłownie boskim słowem (czyli tak jak oni patrzą na Biblię). W innym wypadku, jak twierdzą, ogranicza się naukowe dociekania i ludzką wolność rozwijania osobistego, nowoczesnego islamu. Jakie jest pana zdanie w tej sprawie?

Prosty fakt historii intelektualnej dowodzi fałszywości oraz ignorancji takiego twierdzenia. Wiele z najwspanialszych osiągnięć naukowych było dziełami ludzi, którzy wierzyli, że Koran jest słowem bożym i którzy recytowali go każdego dnia. Ibn al-Hajsam jest często uważany za ojca metodologii naukowej, Nasir al-Din Tusi jest uważany za pierwszą osobę, która ustanowiła trygonometrię jako niezależną dziedzinę i sformułowała to, co znamy jako twierdzenie Kopernika (tzw. Tusi-couple), dzięki któremu Kopernik był w stanie udowodnić, że ziemia obraca się wokół słońca. Ibn al-Nafis jest znany jako pierwsza osoba, która przedstawiła szczegółowe diagramy krążenia płucnego. Procedury chirurgiczne rozwinięte przez al-Zahrawiego dotarły do Europy i niektóre z nadal używanych narzędzi chirurgicznych mają swoje korzenie w jego niezwykle szczegółowych instrukcjach. Przyglądając się przełomowym naukowym osiągnięciom praktykujących muzułmanów w historii trudno byłoby stwierdzić, że wiara w Koran jako słowo Boga musi hamować naukowe dociekania.

Zadane pytanie ujawnia wiele poziomów braku zrozumienia. Jednym w najważniejszych osiągnięć „The Study Quran” jest to, że każdy ma w tej chwili dostęp do jednego tomu pokazującego, że Koran nie tylko nie hamował rozwoju intelektualnego, ale wręcz stymulował bogatą i różnorodną kulturę intelektualnych rozważań. Wiara w Koran jako słowo Boga prowadzi muzułmanów do uznania faktu, że nigdy nie wiemy wszystkiego, co można wiedzieć. Wiedza Boga jest nieskończona, nasza jest skończona i dlatego żaden uczony czy nurt nie może rościć sobie prawa do monopolu na rozumienie Koranu, niezależnie od tego jak bardzo by próbowali. Mam nadzieję, że nasza praca przyczyni się do obalenia tego nieporozumienia.

Oczekiwanie od partnera w dialogu, żeby porzucił jakiś centralny punkt swojej wiary i tożsamości, jest równoznaczne z oczekiwaniem, by partner w dialogu był kimś innym niż jest. Jest to więc zaprzeczenie możliwości prawdziwego dialogu. To, co naprawdę kryje się za takim twierdzeniem to chęć „żeby oni byli tacy jak my”. To bardziej równoległe monologi niż dialog.

Nad jakimi innym projektami pan pracuje i czy możemy spodziewać się kolejnego tomu „The Study Quran”?

Mam nadzieję, że „The Study Quran” zostanie odebrany jako zachęta dla innych, by przygotowali więcej tego typu prac. Jest jeszcze wiele innych metodologii, jakie można wykorzystać i innych perspektyw, jakie można przedstawić. Być może będą również kolejne wydania naszej obecnej pracy. Ja sam pracuję w tej chwili nad szeregiem projektów, których korzenie tkwią w moich obserwacjach z czasów pracy nad „The Study Quran”. Jest wiele wersów, takich jak Q 2:62[1], których historia interpretacyjna stanowi okno do klasycznych debat na temat istotnych kwestii w historii intelektualnej islamu. Moim marzeniem jest znalezienie funduszy na wielotomowy akademicki komentarz do Koranu podobny do „Anchor Bible Series”. Byłby to kolejny logiczny krok w zakresie badań nad Koranem. Byłoby dla mnie zaszczytem być częścią takiego przedsięwzięcia.

Joseph E.B. Lumbard jest profesorem Amerykańskiego Uniwersytetu w Szardży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tłumacz, autor komentarzy i redaktor pracy „The Study Quran”. Jest również byłym doradcą do spraw międzyreligijnych Abdullaha II, króla Jordanii, a także autorem, redaktorem i tłumaczem wielu artykułów i książek na temat filozofii islamu, sufizmu i badań nad Koranem. Lumbard regularnie daje wykłady i brał udział w wielu projektach międzyreligijnych, m.in. w inicjatywie “Wspólne słowo”.

 

Enis Odaci jest redaktorem działu “Islam i kultura islamska” strony Nieuwwij.nl. Arnold Yasin Mol studiuje islamologię i religioznawstwo na Uniwersytecie w Lejdzie oraz wykłada teologię islamu i badania nad Koranem w Instytucie Fahm.

[1] „Zaprawdę, ci, którzy uwierzyli; ci, którzy wyznają judaizm, chrześcijanie i sabejczycy i ci, którzy wierzą w Boga i w Dzień Ostatni i którzy czynią dobro, wszyscy otrzymają nagrodę u swego Pana; i nie odczują żadnego lęku i nie będą zasmuceni.”