Wprowadzenie do szariatu. Część 2: szari’a i fiqh

Arkadiusz Miernik

(Pierwsza część niniejszej serii dostępna tutaj)

Zanim przejdziemy do zasadniczej części analizy natury szariatu, a mianowicie jego historycznej ewolucji, zajmijmy się pewnymi wstępnymi kwestiami: co to jest szariat? Jaki jest zakres tego „prawa” ? Czy jest to prawo objawione przez Boga czy stworzone przez ludzi?

Arabskie słowo „szari’a” (w spolszczonej wersji szariat) dosłownie oznacza „drogę” . Pojawia się ono w Koranie tylko raz i to bez żadnych konotacji prawnych, jako przeciwieństwo terminu „hała” oznaczającego samolubne namiętności. Wymieniający to słowo fragment Koranu mówi:

Potem umieściliśmy ciebie (Muhammadzie) na drodze (szari’atin) w sprawie (religii), podążaj więc nią i nie idź za namiętnościami tych, którzy nie wiedzą. (45:18)

Ponieważ w momencie objawienia tego wersu szariat nie istniał jeszcze jako zbiór praw, ma on w tym miejscu bardzo ogólnikowe znaczenie podążania drogą religii; większość egzegetów komentując ten wers przypisuje mu jedynie zakres teologiczny, argumentując, że użyte w tym wersie słowo „hała” odnosi się do pogańskich, politeistycznych wierzeń ówczesnych Mekkańczyków. Chociaż koraniczne objawienia okresu mekkańskiego zawierały niewielką liczbę praktycznych wskazówek dotyczących np. sposobu odprawiania modlitwy, absolutna większość praktycznych przepisów prawnych została objawiona dopiero w okresie medyńskim. Źródłosłów (ش-ر-ع), od którego wywodzi się słowo szari’a występuje w Koranie jeszcze dwukrotnie, ale również w znaczeniach innych niż prawne. Terminu tego w znaczeniu kompletnego zbioru praw próżno też szukać w całokształcie wypowiedzi i podań o życiu Proroka Muhammada, znanych kolektywnie sunną. Znaczenia prawnego słowo to nabrało dopiero podczas procesu dedukcji praktycznych praw ze źródeł tekstowych przez wczesnych uczonych islamu.

Chociaż teoretycznie tradycja muzułmańska za źródło wszelkich praw uznaje Boga, w praktyce zasady i regulacje kolektywnie zwane szariatem nie zostały nigdy przez Boga precyzyjnie wyartykułowane. Bóg objawił ludziom swoje przesłanie w Koranie oraz zesłał Proroka Muhammada, którego wiele czynów i wypowiedzi zostało spisanych; owe źródła tekstowe zawierają jednak tylko bardzo ograniczoną liczbę jasnych wskazówek przekazanych w formie „X jest zakazane” lub „Y jest obowiązkowe” . Materiał źródłowy przedstawia nam raczej nieuporządkowany zbiór o wiele mniej precyzyjnych lingwistycznie sformułowań oraz osadzonych w różnych kontekstach czynów Proroka, które uczeni prawnicy musieli zamienić na sformułowania typu „X jest obowiązkowe” w oparciu o żmudny proces oceny autentyczności źródeł oraz ich interpretacji. Szariat jest więc prawem boskim w sensie teoretycznym i abstrakcyjnym, w praktyce jednak stanowi tak naprawdę ludzką próbę ustalenia tego czym owo prawo boskie być powinno. Rozróżnienie to dobrze oddaje fakt funkcjonowania dwóch arabskich teminów: szari’a oraz fiqh (dosłownie „zrozumienie” ). Chociaż często stosowane są one zamiennie to ściśle rzecz biorąc szari’a odnosi się do boskiego ideału, fiqh zaś to niedoskonały ludzki wysiłek mający na celu odnalezienie formy wyrazu tego ideału; wysiłek oparty na konkretnej metodologii badawczej i podatny na wszelkie czynniki wpływające na osobę tego wysiłku dokonującą, czyli jej stan wiedzy o świecie, dominującą kulturę, przyjętą epistemologię, itd. W rezultacie tzw. „prawo islamskie” nie posiada jednoznacznego, skodyfikowanego charakteru, pozostając amorficznym i dyskursywnym zbiorem różnych, często sprzecznych ze sobą, opinii, rozciągającym się na okres czternastu stuleci, rozległy obszar geograficzny i szereg odległych od siebie kultur. Można określić go mianem „nieustającej debaty uczonych muzułmańskich z ich poprzednikami i kolegami po fachu” (Peters, 1997).

Taka natura szariatu wywołuje u wielu badaczy pytanie na ile trafne jest określanie go mianem „prawa” . Pytanie to wydaje się szczególnie zasadne przy rozpatrywaniu koncepcji promowanej zarówno przez ideologów współczesnego islamizmu, jak i przez komentatorów ze środowisk antyislamskich, a mianowicie koncepcji szariatu jako kompletnego i niezmiennego systemu prawnego, gotowego do natychmiastowego wprowadzenia w ramach „państwa islamskiego” i zdolnego do zarządzania takim państwem bez konieczności odwoływania się do „ludzkich” praw.

Oprócz amorficznej natury szariatu przyjrzyjmy się więc trzem kolejnym rozbieżnościom między charakterem „prawa islamskiego” a prawem we współczesnym rozumieniu:

1. Ogromna część szariatu obejmuje sfery życia wykraczające daleko poza zakres zainteresowania konwencjonalnego prawa. Zasady dotyczące praktyk religijnych (np. sposobu odprawiania modlitwy lub postu), higieny, diety czy zarządzania osobistymi finansami stanowią większą część wszystkich muzułmańskich traktatów fiqhu. Z drugiej strony, mimo twierdzeń o kompletności szariatu, próżno szukać w źródłach tekstowych religii czy klasycznych traktatach fiqhu wielu elementów prawa koniecznych do zarządzania państwem (np. prawa administracyjnego czy prawa o ruchu drogowym), inne istotne elementy (jak np. prawo podatkowe) obecne są jedynie w szczątkowej formie.

2. Większość współczesnych definicji prawa za jeden z ważniejszych jego elementów uznaje jego relację z aparatem państwowym. Prawo to przede wszystkim system norm i dyrektyw postępowania wydanych lub usankcjonowanych przez państwo lub inny uporządkowany organizm społeczny i zagwarantowanych przymusem państwowym. Duża część szariatu ma jednak charakter nakazów i zakazów, bez określania żadnych konsekwencji dla osób, które te nakazy i zakazy łamią. Innymi słowy, wielka ilość „praw” szariackich pozostawia ludzkie uczynki sferze sumienia i relacji człowieka z Bogiem, bez angażowania aparatu prawnego. Podając tylko jeden z bardzo wielu przykładów: źródła tekstowe religii opisują lichwę (riba) jako bardzo poważny grzech – Koran określa ją wręcz jako wojnę przeciw Bogu i Prorokowi, za którą obiecuje straszną karę piekielną (2:275-280), szereg hadisów utrzymuje, że jest ona gorsza niż cudzołóstwo (za które klasyczny szariat przewiduje surowe kary). Szariat uznaje więc lichwę za kategorycznie zakazaną a wszelkie transakcje z jej udziałem za nieważne, nie przewiduje jednak żadnej kary dla osób, które się jej dopuszczają. Kara za wielką liczbę czynów zakazanych przez szariat ma spotkać ludzi dopiero w życiu wiecznym.

3. Jak już wspomnieliśmy, „prawo islamskie” klasyfikuje każdy ludzki czyn do jednej z pięciu kategorii: dozwolony (halal), zabroniony (haram), obowiązkowy (ładżib), odradzany (makruh) lub zalecany (mustahab). Ściśle rzecz biorąc są to cztery kategorie, halal jest bowiem stanem neutralnym, obejmującym zarówno makruh jak i mustahab. Połowa kategorii szariatu nie ma więc charakteru „prawnego” , a mianowicie charakteru jednoznacznej dyrektywy nie pozostawiającej jednostce wyboru, każąc jej dostosować się do zakazu lub obowiązku. Połowa kategorii szariackich dąży do wpłynięcia na zachowanie jednostki, pozostawiając jej jednak opcję niedostosowania się. Nie ma możliwości doprowadzenia przed sąd nikogo kto dopuścił się czynu odradzanego lub zaniedbał czyn zalecany, z teologicznego punktu widzenia nie czeka takiej osoby również kara w życiu wiecznym (choć za zaniechanie czynu odradzanego i dokonanie czynu zalecanego czeka ją rajska nagroda). Używając więc rozróżnienia dokonanego przez Fullera, szariat jest systemem zawierającym zarówno „moralność obowiązku” (która przybiera postać prawa), jak i „moralność aspiracji” (będącą opcjonalnym dążeniem do doskonałości).

Podobne wpisy